Czy to właśnie Victorii psy zawdzięczały królewskie traktowanie w Zjednoczonym Królestwie?

Zaktualizowano: 27 paź

Zarówno królowa Victoria, jak i jej dzieci byli wielkimi miłośnikami zwierząt, a zwłaszcza psów. Ukochane czworonogi wiodły na dworze monarchini prawdziwe królewskie życie! W rodowych zbiorach Windsorów można znaleźć mnóstwo zdjęć pupili, a nawet ich portretów autorstwa uznanych angielskich malarzy. Istnienia czworonożnych przyjaciół były skrupulatnie odnotowywane – zapisywano daty urodzin, imiona, pochodzenie i zwyczaje ulubieńców.



Królowa Victoria dbała o to, by psy były należycie traktowane nie tylko na dworze, ale i w całym Zjednoczonym Królestwie. Była obrońcą praw zwierząt i zdecydowanie sprzeciwiała się okrucieństwu wobec nich. Przeszła do historii jako patronka Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals (Królewskiego Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt), które powstało w 1824 r. Ta charytatywna organizacja, dbająca o dobrostan zwierząt, istnieje do dziś i posiada swoje odpowiedniki w innych krajach. Obecnie jej patronką jest królowa Elizabeth II.


Pierwszym psiakiem, który szturmem podbił serce młodziutkiej Victorii był Dash - mały spaniel tricolor. Późniejsza królowa dostała go, gdy miała zaledwie 12 lat. Wierny i lojalny zwierzak towarzyszył jej do czasu, gdy skończyła 21 i od trzech lat zasiadała już na tronie. Gdy Dash zdechł – zasmucona królowa osobiście napisała dla niego epitafium, które umieszczono na nagrobku spaniela w ogrodzie dworu Adelaide:



„Tu spoczywa DASH

Ulubiony spaniel Jej Królewskiej Mości Królowej Victorii

Zmarły w 10 roku życia.

W jego przywiązaniu nie było egoizmu,

W jego swawolności brak było złośliwości,

W jego wierności nie było fałszu.

Czytający te słowa,

Jeśli chcesz być miłowany za życia i opłakiwany po śmierci

Weź przykład z DASHa”




14 wyświetleń0 komentarzy